poniedziałek, 15 lipca 2013

Rozdział I - ,,Jeb się Styles"

Powoli przemierzałam długi Londyńskie uliczki.Mijałam dziesiątki śpieszących się gdzieś ludzi.Po chwili znalazłam się nad Tamizą z kawą ze Starbucksa w ręku.Dookoła widziałam namiętnie całujące się pary.Gdy na nie patrzyłam przypominał mi się obraz Jack'a.Wszędzie jest pełno zakochanych i muszę w końcu przestać myśleć o tej cholernej sytuacji.O nim.Z tych przemyśleń wyrwał mnie czyiś głos.Dopiero w tedy spostrzegłam,że jestem cała zapłakana.Nade mną stał dość wysoki chłopak o zielonych tęczówkach z zawadiackim uśmiechem i burzą loków na głowie.
-Co się stało?
-Nic
-Czemu nie chcesz mówić?
-Bo cię nie znam geniuszu
-Harry Edward Styles juz znasz. Mów!
- Jeb się Styles!!.
Wykrzyczałam prosto w jego piękną buźkę.No cóż chyba nie byłam dla niego zbyt miała,ale mówiłam już ,że się zmieniłam.Prawdę mówiąc to chyba nigdy nie byłam grzeczną dziewczynką.
-Coty taka niegrzeczna kochanie?
-Nie mów tak do mnie dupku
-Dobrze kochanie
-Czy ty w ogóle rozumiesz co ja do ciebie mówię?! pewnie nie bo jesteś tak tępym stworzeniem, że chyba nigdy tego nie zrozumiesz!Znając życie jesteś kolejnym dupkiem który chce przelecieć jakąś bogu ducha winną dziewczynę a potem porzucić albo zdradzić!pieprzony frajer!
-Ah tak ? to idę pa KOCHANIE
rzucił Harry i po chwili zniknął wraz z linią kończącą ole mojego widzenia.Przyznaję troszkę mnie wkurzył tym swoim" kochanie" ,ale ja też się mogłam trochę ogarnąć.Wolnym krokiem podążałam w stronę mojego domu.

2 komentarze: